Mentoring za 15 000–50 000 zł obiecujący „wolność finansową" i „skalowanie do miliona" — prowadzony przez osobę, której jedynym biznesem jest sprzedawanie mentoringu o robieniu biznesu. Sprawdź zanim wpłacisz.
Trinity nie czyta opinii na stronie sprzedawcy — sprawdza KRS, historię domen, powiązania kapitałowe i rzeczywiste źródła przychodu. Odróżnia przedsiębiorcę od aktora grającego przedsiębiorcę.
Tam gdzie nie ma dowodów realnego biznesu — raport powie to wprost, z danymi źródłowymi.
Standardowa „weryfikacja" to googlowanie nazwiska i czytanie testimoniali na landing page. Trinity robi reverse engineering majątku, sprawdza czy framework jest autorski czy przetłumaczony z angielskiego, i porównuje treść umowy z obietnicami ze stories.
Skąd faktycznie pochodzą pieniądze mentora? KRS, powiązania kapitałowe, historia domen — dane, nie narracja.
Czy opinie pochodzą od realnych przedsiębiorców — czy od innych kursantów, którzy wzajemnie się promują w zamkniętej grupie?
Czy to autorska metoda — czy kopia darmowych materiałów z USA (np. od Hormoziego) przetłumaczona na polski i wyceniona na 30 000 zł?
Co mówi umowa (jeśli w ogóle jest) — a co obiecuje post na FB? Konfrontacja języka prawnego z językiem sprzedażowym.
Czy mentor prowadził realny biznes poza edukacją — czy jego jedynym produktem jest zawsze następny program mentoringowy?