Ogłoszenia „Kupię zadłużoną spółkę, zmienię prezesa" kuszą obietnicą natychmiastowego uwolnienia od długów. W rzeczywistości odpowiedzialność poprzedniego zarządu za długi spółki nie znika wraz ze zmianą udziałowca ani prezesa — wynika wprost z art. 299 KSH.
Kiedy sprzedajesz udziały w spółce, sprzedajesz tylko papiery. Spółka — wraz ze wszystkimi zobowiązaniami zaciągniętymi za Twojej kadencji — istnieje dalej. Wierzyciele mogą dochodzić roszczeń od Ciebie osobiście jeszcze latami po transakcji.
Art. 299 Kodeksu Spółek Handlowych jest jednoznaczny: odpowiedzialność ponoszą osoby będące członkami zarządu w czasie istnienia zobowiązania — nie w czasie gdy egzekucja jest prowadzona.
Co mówi ogłoszenie: „Przejmujemy Twoją spółkę z długami. Zmieniamy prezesa na naszego. Ty jesteś wolny."
Co mówi Sąd Najwyższy (wyrok V CSK 248/09): Zmiana zarządu nie zwalnia poprzedniego prezesa z odpowiedzialności za zobowiązania powstałe w czasie jego kadencji. Wierzyciel może pozwać Cię jeszcze po wykreśleniu z KRS.
Firmy skupujące zadłużone spółki działają na Twojej panice i nieznajomości prawa. Nowy „prezes" to często osoba bez majątku — „słup" — która jest wpisana do zarządu setek spółek i nie ma nic do stracenia. Wierzyciele ominą go i przyjdą bezpośrednio do Ciebie, bo Ty masz majątek: mieszkanie, samochód, konto.
„Jeżeli egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna, członkowie zarządu odpowiadają solidarnie za jej zobowiązania."
Sąd Najwyższy konsekwentnie wskazuje, że odpowiedzialność obejmuje osoby będące w zarządzie w czasie istnienia zobowiązania, niezależnie od tego czy zobowiązanie było już wymagalne. Zmiana udziałowca, zmiana prezesa, wpis do KRS — żadna z tych czynności tej odpowiedzialności nie wyłącza.
Odpowiedzialność obejmuje też zaległości podatkowe i składki ZUS. Nie możesz się z niej zwolnić, twierdząc że ktoś inny zajmował się finansami spółki. NSA (wyrok II FSK 38/16) wprost to wyklucza.
Jeśli przed sprzedażą spółki wyprowadzono z niej majątek lub przeniesiono własność na inne osoby — może to stanowić przestępstwo wyrządzenia szkody wierzycielom, zagrożone karą pozbawienia wolności do 8 lat.
Czy firma skupująca spółki jest zarejestrowana? Ilu prezesów „słupów" już wystawiła? Weryfikacja w KRS, CEIDG i bazach komorniczych.
Czy umowa zawiera zapis przejmujący odpowiedzialność od poprzedniego zarządu — czy to tylko obietnica słowna, która nie ma mocy prawnej wobec wierzycieli?
Czy nowy prezes ma jakikolwiek majątek — czy to zawodowy „słup" figurujący w dziesiątkach zadłużonych spółek bez grosza na koncie?
Jakie zobowiązania faktycznie istnieją — zaległości ZUS, US, dostawcy, kredyty? Które z nich są już wymagalne i skierowane do egzekucji?
Czy w Twojej sytuacji dostępne jest postępowanie restrukturyzacyjne lub upadłościowe — które faktycznie, w przeciwieństwie do skupu, może chronić majątek prywatny?
15 000 zł za „uwolnienie od długów" — a komornik i tak
trafi pod Twój adres.
📩 Sprawdź zanim podpiszesz →